Jest już prawie 19. jestem pod parkiem . Wchodzę przez bramę i idę w stronę fontanny, gdzie mieliśmy się spotkać . Słyszę kroki, to na pewno Damian .
Tak to on . Idzie w moją stronę jak zawsze idealny . Jego brązowe włosy są znowu idealnie nieogarnięte, jego koszulka idealnie czerwona, dżinsy idealnie poszarpane,a martensy do połowy łydki idealnie rozwiązane ( Nie jest mu gorąco ? Chyba ze 25 stopni jest w tej chwili . )
- Hej ! - uśmiecham się mimo chęci wywalenia mu w twarz .
- Cześć . - mówi oschle .
- Musimy pogadać ... - nie wiem jak to zacząć .
- Dokładnie . Co Ty odwalasz ?
Przesłyszałam się . Na pewno ...
- Co ?
- Co Ty odwalasz ? Od kiedy się ze Szczęsnym obściskujesz przed szkołą ?! - Jest zdenerwowany...
- Nie obściskuję się ! Przytulił mnie . Skąd wiesz ? Łazisz za mną ?
- Nie . Mam kolegów w szkole, szkoła ma okna . - Szyderczy uśmiech.- No ale się z nim przytulasz .
- Tak, przytulił mnie. Masz jakiś problem ?
- Tak . Nienawidzę sukinsyna ... i nie chcę żebyś Ty się z nim zadawała, a już na pewno nie przytulała .
- Ale czemu ? Przecież to nic takiego .
Jest przewaga tego, że on nie wie, że ja wiem o Magdzie .
- Bo jesteś moją i dziewczyną i chyba kurwa nie powinnaś się przytulać z innym. Jeszcze akurat z tym, którego nienawidzę ?
- Tak ? A może jest jakaś zasada, która to określa ? Czy może uznajesz to za zdradę ?
- Tak. Myślę, że mogłabyś mnie z nim zdradzić . - Siada na brzegu fontanny .
- O widzisz .
- Ale wiem, że tego nie zrobisz . Bo mnie kochasz i ja kocham Ciebie .
- I Ty też mnie nie zdradzisz ? - pytam .
- Oczywiście, że nie . - wstaje, uśmiecha się i chce mnie pocałować. Już się nawet pochyla ...
- Ciekawe ... wiesz ? - odsuwam się .
- Ale co jest ciekawe ? - znowu siada na fontannę .
- To, że mówisz, że mnie kochasz i nie zdradzisz po tym jak dzień wcześniej obściskiwałeś się w klubie z Magdą ! - krzyczę na niego ... pierwszy raz od dawna .
- Nie, nie to nie tak jak myślisz ... - widzę zdziwienie i szok na jego twarzy .
Skarbie, to co mówisz to tekst z kiepskiego romansidła ...
- Też mam swoich ludzi w klubie . I co ? Nie zdradzasz mnie taaak ? Kochasz taaak ? To po cholerę się z nią obściskujesz w jakimś kurwa klubie ?!
- Ale Ola to naprawdę nie tak ... byłem pijany i ...
- Nie obchodzi mnie to . Skąd ja mam wiedzieć co Ty jeszcze z nią robiłeś ? Czy może ona nie była jedyną z jaką się obściskiwałeś za moimi plecami ? Może jeszcze kilka stuknąłeś bo byłeś pijany ?
- Kochanie daj spokój ... przepraszam ... nic więcej z nikim nie było i nie będzie obiecuję !
- W dupę sobie wsadź te Twoje zasrane obietnice ! Wiesz wszyscy mieli rację mówiąc, że nie powinnam z Tobą być . Skoro mnie nie kochałeś i nie kochasz to mogłeś mi to powiedzieć, a nie zdradzać z kim leci ...
- Ale ja Cię kocham, nie rozumiesz tego ?!
- Kto kocha i zdradza ? Chyba Ci odbija od tego zioła .
- Przestań . Jestem z Tobą bo Cię kocham ...
Wyjątkowo się nie wydziera i nie wkurza ... może to dlatego, że ja na niego najechałam a nie on na mnie ? I może dlatego, że rzadko kiedy umie na mnie krzyczeć .
Coś przyszło mi do głowy ...
- Tak ? Kochasz mnie ? Czy może tylko chciałeś mnie przelecieć ?
Tak . Zrobiłam to z nim . Pierwszy raz ... niedawno nawet ... i wtedy to wszystko zaczęło się między nami psuć . Po tym jak się kochaliśmy ... zaczęły się kłótnie, sprzeczki, gorszy kontakt ... A no i fakt, że on chciał wcześniej ale ja zgodziłam się dopiero wtedy ...
- Nie, nie naprawdę, nie . Daj mi szansę to wyjaśnić .
- Nie Damian, nie dostaniesz szansy . Czuję się wykorzystana, zdradzona i ... nie kochana . Chyba przestałam czuć do Ciebie to co było . Przykro mi ale to koniec.
- Zrywasz ze mną ?
- Tak .
- Kurwa no nie .
- Tak, idę, cześć .
- Co ? Bo Szczęsny przylazł tak ? I co ? On Ci nagadał na mnie ? Masz mnie dość tak ? Okej . Idź bzykaj się z nim .
- Okej zapamiętam jak skończymy od razu Ci napiszę czy było fajnie . Pa .
- Wrócisz, zobaczysz . Poznasz go i od razu wrócisz do mnie ! Zobaczysz ! Teraz masz ostatnią szansę . Później już nie będzie !
- Nie podniecaj się tak . Idę cześć . Pozdrów Magdę .
Odchodzę stamtąd i wsiadam do taksówki, która na mnie czeka .
Ruszamy przez miasto .
Myślę o Damianie, o tym jak bardzo zdenerwował go fakt, że przytulam się i rozmawiam z Wojtkiem . Potem o tym, jak zdziwiło go, że wiem o Magdzie . Bezcenne ..
Nie jest mi źle, nie chcę płakać . Szkoda mi tylko i wyłącznie tego, czego już nie odzyskam .
Mojej niewinności, dziewictwa . Dziewczyny nie wiedzą o tym ... muszę im powiedzieć, koniecznie . Z tym mi jest najgorzej. Zrobiłam to z nim, bo myślałam, że jesteśmy na tyle zakochani i dorośli, że mogę z nim ... Ale teraz się okazuje, że się myliłam . Ja nie mogłam patrzeć następnego dnia w lustro . Nie mogłam patrzeć na siebie. Wiedziałam, że to już nie było tylko moje ciało . Że ktoś inny ...
Straszne .
I jeszcze to, że nie było tak jak myślałam . On był już dawno po pierwszym razie . Ja się bałam . On mnie uspokajał i okej było ... tylko, że sam seks nie był przyjemny . Wiem, że pierwsze razy nie są , ale spodziewałam się czegoś troszkę lepszego ... Mnie bolało i było nie fajnie i narazie podziękuję tego . Nie chcę póki co tego powtarzać. Chociaż po pierwszym razie już niby jest fajnie i w ogóle ... ale się boję i nie chcę tego narazie powtarzać .
Zapomnijmy .
Czuję wibracje Iphone'a w kieszeni . Wyciągam go i odblokowuję .
Jak to Damian to się wkurzę ... jeszcze bardziej .
Widzę cyferki, nie mam numeru tej osoby .
Kto to ?
" Mam nadzieję, że serio idziesz ze mną na tą imprezę, i że nie żartowałaś . :) "
Wojtek ... ooo mam ochotę z nim pogadać ... ale nie będę dzwonić . Odpiszę, zobaczymy co dalej.
" Jasne, że idę . Nawet mam już kieckę :) "
Czekam na odpowiedz i ... zaskakująco szybko jest .
" Ooo widzisz . Będę szczęśliwy ? "
" Myślę, że tak . :)) "
" To dobrze ... chociaż nie ma się o co martwic, bo zawsze jesteś piękna . :) "
Oooooo jak słodko kłamie.
...
Zaczynam gadać jak moje przyjaciółki .
" nie jestem O.o "
" Nie pierdol . Każdy chciałby taką dziewczynę mieć. ;] "
" taką znaczy jaką ? ;> "
" Zabawną, inteligentną , ładną ... mimo, że czasem ma niewyparzony język :p "
" Fak ju . :* "
Czy ja mu napisałam buziaczka ? Cholera, już poszło .
" A co mi powiesz o mnie.? ;> "
Czy ja z nim flirtuję ? Jestem singielką. Mogę już kręcić z kim chcę . A z nim chce ... znaczy ... chyba .
Dzwonię do niego, gdy taksówką stoi w wielkim sznurku samochodów . Już prawie 20. ...
- Coo pisać się nie chciało ? - słyszę jego głos w słuchawce .
- Nie. Nie chciało się, a właśnie do domu wracam i chętnie z Tobą pogadam.
- Okej . Więc co mi o mnie powiesz?
- Że jesteś zabawny, miły, sympatyczny, masz cudownyy uśmiech i jesteś strasznie przystojny .
- No, no, no . Wiedzę, że całkiem fajny ze mnie gość .
- W dodatku piłkarz . Nic dodać nic ująć .
- Dokładnie. Jestem tak Zaajebisty, że to rzeźnia.
- Ej mam prośbę ...
- Tak ?
- Obiecaj, że jutro w klubie będziesz cały czas ze mną ...
- Okej spoko .
- Chce spędzić z Tobą czas.
Słyszę śmiech.
- Jasne, też chętnie go spędzę z Tobą .
- To dobrze.
Chwilowa cisza.
- ej ...
- no ?
- Stało się coś ?
- Zerwałam z Damianem ...
- Ahh. Przykro mi .
- Wiem, że nie. - śmieję się.
- Cicho . Lepsza będziesz bez niego .
- Mówisz.?
- Tak . Jesteś świetna serio . A on na Ciebie nie zasłużył .
- A kto zasłużył ?
- Ktoś tak wyjątkowy jak Ty .
- Aha . No skoro tak mówisz ... a Ty masz dziewczynę ?
- Nie . Nie dawno zerwaliśmy, bo była straszną suką .
- Łoooo ! A czemu ?
- Nie wiedziała czego chce i spała z innymi .
- Ojej . Przykro mi.
- Wiem, że wcale nie. - znowu jego śmiech .
- Spadaj.
- Jakieś plany na wakacje ?
- Miałam jechać z rodziną ale nie chcę. Wolę się gdzieś ruszyć ze znajomymi . Jakiś większy wyjazd, wylot . Rozumiesz ?
- No tak . Chillout z przyjaciółmi.
- A co z Twoimi planami ?
- Jeszcze nie wiem ale raczej też jakiś wyjazd .
- A dokąd ?
- W nieznane .
- Co ? Jak to ?
- Nie określam miejsca w które jadę, tylko pakuję się i jadę przed siebie . Po drodze skręcam tam, gdzie mi pasuje no i dojeżdzam w jakieś miejsca .
- Ale czad ! A co bierzesz ze sobą?
- No to co potrzebne. Ubrania, kasę, namiot .
- Śpisz pod namiotem ?
- No zależy gdzie jestem. Jak na przykład nad jeziorem, albo nad morzem i są miejsca na namioty to tak . Ale w hotelach też. Chociaż wolę namioty szczerze mówiąc .
- Nigdy nie spałam pod namiotem więc się nie wypowiem ... ale brzmi fajnie .
- Nie byłaś nigdy na campingu ? Pod namiotem albo w przyczepie ?
- Nie . Never .
- Żałuj dziewczyno, żałuj. Super sprawa. Można poznać nowych ludzi, no i sama perspektywa spania w namiocie jest ekstra.
- W takim razie musisz mnie kiedyś zabrać ...
- Chętnie . Zgadamy się jakoś w wakacje i jedziemy .
- Żartujesz ?
- Nie.
Ledwo go znam, a już uwielbiam .
- Chcesz zabrać dziewczynę, którą ledwo znasz, na wakacje pod namiot ?
- Lepsze pytanie brzmi czy Ty chcesz jechać pod namiot z chłopakiem, którego ledwo znasz ?
- Jestem odważna więc przemyślę to i wtedy pogadamy.
- Okej .
Rozmawiamy tak aż do mojego domu . O wszystkim, poznajemy się . Strasznie fajny jest . Niestety muszę się rozłączyć i iść ogarnąć pokoj, no i poinformować mamę o nocce .
- Niestety muszę kończyć ...
- Okej spoko . Już w domu ?
- Tak, właśnie wchodzę . Czekam na dziewczyny i babska nocka.
- To mam wpaść i zrzucać ciuszki?
- O mryy, a umiesz tak profesjonalnie ?
- Jasne .
- Pytam poważnie.
- Ja Ci odpowiadam poważnie.
- Ooo to już się boję jechać pod namiot.
- Ale wiesz, nie robię tego sam z siebie . Trzeba ładnie poprosić więc nie masz się o co martwić.
- No dobra . Jakbym potrzebowała striptizu to zadzwonie od razu do Ciebie.
- Dobra. To ja Ci nie przeszkadzam i miłej nocki . Cześć .
- Dzięki . Hej .
Rozłączamy się .
Fajny jest. Lubię go i coś czuję, że serio pojadę z nim pod ten namiot. Potrzebuję rozrywki i czegoś nowego, mocnych wrażeń . A wyjazd z nim może mi dać te mocne wrażenia .
Swoją drogą to strasznie romantyczne ... jechać w nieznane.
Ekstra pomysł .
poniedziałek, 18 lutego 2013
rozdział 3 .
Subskrybuj:
Posty (Atom)