Siedziałam na jego kolanach na krześle . Oglądaliśmy jakieś portale plotkarskie na których były zdjęcia z naszego wypadu do miasta. Podała nam je Kasia, która natychmiast po przeczytaniu napisała mi smsa że jesteśmy na Pudlu i innych portalach .
Napisy i nagłówki to " Nowa zdobycz Szczęsnego ", " Córka dziennikarki spotyka się ze znanym piłkarzem ! " i takie podobne . Ogólnie jesteśmy " słodką parą, ale znając piłkarzy ten związek szybko się skończy ", a ja " szukam okazji do lansowania się " i Chcę " zostać celebrytką ".
- Nawet tego nie czytaj dalej . - Wojtek zamknął laptopa .
- Czemu ?
- Nie chcę żeby to zepsuło nam wieczór ... który od pewnego czasu jest idealny . - mówi Wojtek i czule całuje mnie w kark .
- Tak ? A masz jeszcze jakiś plan na dzisiejszą noc ? - pytam przesuwając dłonią po jego udach.
- Na poczatek chciałbym zdjąć tą folię z tatuażu . - mówi .
- Ok . Daj . - wstałam i powoli zerwałam folię i tasiemki . - wygląda genialnie - uśmiecham się i wyrzucam folię do kosza .
- Podoba mi się .
- Mi też, ale skóra jest jeszcze podrażniona . - patrzę na ciemny tusz, naokoło którego jest zaczerwieniona skóra .- pójdę po wodę utlenioną i waciki .
Po chwili wracam z buteleczką i delikatnie przemywam tatuaż .
- Przyjemnie . - mówi Wojtek . - Teraz Twój .
Kiedy wszystko skończyliśmy zaproponowałam mu masaż .
- Serio ? Zaczyna się fajnie ... - mówi i kładzie się na brzuchu na łóżku .
- Rozluźnij się trochę, kochanie . - dotykam jego silnych, ramion . I dopiero kiedy je masuje czuję jaki jest umięśniony i silny .
Zaczęło mi się to podobać .
Olejek miał przyjemny kokosowo-brzoskwiniowy zapach .
- Trochę niżej ... mhmyy ... - zamyka oczy i po kilkunastu minutach masażu czuję jak jego mięśnie się rozluźniają a on sam jest spokojny .
Odwraca się na plecy i sadza mnie w pasie.
- Chcesz żebym ja Cię pomasował? - pyta .
- Nie ... ale możesz mnie mocno przytulić. A potem zdjąć tą koszulkę i ...
- I co ? - pyta całując mnie w brodę.
- resztę zostawiam Twojej wyobraźni . - śmieje się . - ale bądź trochę romantyczny.
- Mówiłem że nie jestem rycerzem.- śmieje się i wstaje z łóżka .
- Co robisz ? - pytam zdziwiona.
- Jestem romantyczny albo zboczony ... - mówi i idzie do szafy . Wyciąga swoje 2 krawaty i wraca do mnie . - usiądź .
- Po co ?
- No usiądź, nie gadaj . - uśmiecha się.
Jestem grzeczna, więc siadam a on za mną. Czarny krawat śledzik zawiązuje mi na oczy .
- Wojtek ... nic nie widzę, ej .
- O to chodzi . - słyszę jego śmiech. - Nie wiesz, że jak masz zamknięte oczy to reszta zmysłów jest bardziej czuła ?
Zaskoczył mnie .
- Nie nie wiedziałam ... myślę że masz z tym jakieś konkretne plany... - mówię . Czuje się dziwnie z zasłoniętymi oczami. Jednak ... podoba mi się tak .
Poczułam że Wojtek zszedł z łóżka.
Jednak o nic nie pytałam i czekałam co zrobi . Intrygowało mnie to . Muzyka zrobiła się trochę głośniejsza, a Wojtek ... chyba był już na łóżku . Nie wiem. Nie mam orientacji ... w tym .
Kiedy niespodziewanie poczułam jego dłonie na mojej talii od razu przeszedł mnie przyjemny dreszcz.
- Zaczyna mi się podobać ... - mówię .
- To dopiero początek ... zdejmij . - ciąganie w górę za koszulkę . - Ty jeszcze masz coś pod spodem myślałem że tylko to ...
Chyba się zawiódł, że musi jeszcze coś porobić ... haha nie, był szczęśliwy .
Szybko pozbył się mojej bielizny i co dziwne ... miał rację . Z zamkniętymi oczami czułam każdy dotyk jego dłoni, ust dużo mocniej . A on posuwał się do rzeczy, o których na myśl mi nie przyszło że komuś pozwolę coś takiego ze mną robić . Ale to był mój Wojtek, któremu pozwolę na wszystko .
Kiedy skończyliśmy się kochać zdjęłam krawat . On leżał obok i patrzył na mnie z uśmiechem .
- Jesteś zadowolona ?
- Tak ... - szczerzę mówiąc chce więcej .
Uzależnienie ? Nie ... chyba raczej zafascynowanie zdolnościami mojego chłopaka .
- Cieszę się .
- miałeś rację ...
- Wiem . Podobało Ci się z krawatem ? - pyta przygryzając wargę .
- Tak .
- Seksownie wyglądało kiedy taka naga leżałaś z tym na oczach . I jak głośno ... - mówi .
- Oj, rozumiem no . - przerywam mu .
Siadam na łóżku i sięgam po lampkę wina .
Jestem przykryta kołdrą, którą trzymam aż pod szyją .
- Weź to ... - zabiera mi kołdrę i zsuwa ją na dół do pasa . - Jesteś piękna i seksowna, czemu się przede mną chowasz ?
- Ja ? Niee ... - w tym czasie on usiadł za mną i całował mnie po plecach . - przestań ... mhmy ... Wojtek ... starczy już .- mruczę kokieteryjnie .
- Ej ... dopiero ... - patrzy na zegarek . - wpół do drugiej, mamy czas .
- Bardzo wcześnie, naprawdę . - kładę się na niego . - Pojedziemy sobie stąd ?
- Co ? Teraz ?
- Nie ... mieliśmy jechać pod namiot , w nieznane. - mówię .
- Ah ... no tak . Spoko ... odwożę Cię rano do domu, pakujesz się, wieczorem wyjeżdżamy .
- ale jutro kolacja u Twoich rodziców .
- No tak ... więc w środę, ok ? - pyta .
- Obiecujesz ?
- Tak . - całuje mnie w czoło .
- To okej . - całuje go w usta i ... po chwili znowu się kochamy i następnie idziemy spać .
__________________________________
Muszę im ograniczyć ten seks haha . Chyba że chcecie go nadal, to piszcie :p
Słodziaki, Słodziaki . :3
Ale Wojtek ... zmiennym jest ;>
Co dalej ... ?
Love xx
P.S. MAMO KUP MI TAKIEGO WOJTUSIA :c
Jak dla mnie - odpowiednie :D haha
OdpowiedzUsuńSuper słodko :D
Ach te twoje pomysły :33 :D Perfekcyjnie xD
OdpowiedzUsuń