[ mieszkanie Wojtka]
{ oczami Oli }
Weszliśmy do mieszkania równo o 22.30. Wakacyjne, nocne, Warszawskie korki . Masakra jednym słowem. Ale miło się nam rozmawiało w aucie . Przeprosiłam go za mojego tatę ale i tak uważam że kolacja wypadła lepiej niż myślałam .
Po wejściu do domu Wojtek od razu rzucił się na łóżko . Leżał wpoprzek materaca i nawet nie zdjął marynarki .
- Padam. Masakra ... korki mnie męczą. - mówi leżąc .
- Taaak ... strasznie męczą. - staję przed nim . - Mam ochotę na prysznic albo kąpiel .
Rozpięłam sobie z boku sukienkę, która opadła na podłogę . Prosto pod nogi Wojtka.
Podniósł głowę i patrzył na moje ciało w samej bieliźnie .
- Coś mi proponujesz ? - siada na łóżku .
- Skąd ... ja Cię informuję, że idziemy razem do łazienki.
- Chyba nie będę się kłócił . - całuje mnie w brzuch i obejmuje w pasie.
Odwracam się chcąc iść do łazienki ale on trzyma mnie i nie pozwala odejść .
- śpieszy nam się gdzieś ? - widzę jak obok mnie przelatuje jego marynarka .
- Nie ... chyba nie . A co mi, proponujesz , kochanie ? - odpowiadam przygryzając usta .
Poczułam jego dłonie na moich plecach obok zapinki od stanika.
- coś przyjemnego ... - szepce i odrzuca stanik na bok .
Jego usta błądzą po moich plecach .
Usiadłam mu na kolanach i nie odwracając się pociągnęłam za krawat tak, żeby jego głowa była przy mojej szyi .
- Kotku ... co tak ostro? - gryzie mnie w szyję .
- Może dzisiaj tak chcę ? - odwracam się i zaczynam go całować . Po szyi schodzę w dół i rozpinam mu koszulę zostawiając krawat .
Na białym kołnierzu zostały ślady czerwonych ust . Takie same były na jego szyi i barkach .
- Chodź . - pociągnęłam go za krawat i zaprowadziłam do łazienki.
Kiedy wanna zapełniała się wodą my kończyliśmy pozbywanie się odzieży i całowaliśmy na jej krawędzi . Właściwie to ja siedziałam na wannie a Wojtek stał i namiętnie mnie całował.
Kolejne pół godziny spędziliśmy na ... pieszczotach w wannie i ogromnej ilości piany .
Kiedy wyszliśmy leżałam na łóżku w moim różowym szlafroku i z mokrymi włosami. Wojtek w slipach ( ze spidermanem, uwierzycie ? ) robił drinki w kuchni i przyniósł truskawki w czekoladzie, które kupiliśmy w nocnym na dole . Szukałam w internecie jakiegoś filmu, który możemy obejrzeć .Nasz wybór padł na " Kac Vegas w Bangoku " bo oboje jeszcze tego nie widzieliśmy .
- Mmmm ... kochanie jak miło . - uśmiecham się widząc różowego i niebieskiego drinka z lodem, parasolką i słomką . - wygląda niesamowicie .
Obok drinków na tacy stoi duże opakowanie truskawek w białej i ciemnej czekoladzie .
- Mam talent, nie ? - uśmiecha się i stawia drinki na szafke nocną a truskawki na łóżko, obok mnie . I sam kładzie się po drugiej stronie łóżka.
Odkładam laptop na bok i siadam Wojtkowi na brzuch .
- Oooo ... - mówi .
Biorę truskawkę do rąk i daję mu do spróbowania .
- Dobre ?
- Tak ... od Ciebie jeszcze bardziej . Kolejną biorę w usta i pochylam się do niego . Odgryza swój kawałek i mówi :
- Podoba mi się ta zabawa, róbmy tak dalej ...
- Hm.... nie . - kolanami ściskam jego ręce tak, że nie może nimi sięgnąć do truskawek . Ręką je odsuwam na bok . - I co teraz ?
- Ej no zepsułaś fajną zabawę . - mówi z miną obrażonego dziecka .
- Jak przykro ... - składam usta w dzióbek .
- Osz Ty ... - szybko się wyswobodza z uścisku i obraca tak, że teraz to on siedzi na mnie .
- Ej ... nie bawię się tak ... - mówię zawiedziona .
- Teraz bawimy się tak jak ja chcę . - Głupi jesteś ! - krzyczę kiedy zaczyna mnie łaskotać .
Po kilku minutach tortur w postaci łaskotek, które zdawały się wiecznością pijemy drinki i oglądamy film . Co chwilę któreś z nas sięga po truskawke. Leżę wtulona w Wojtka z głową na jego klacie.
Wodzę palcem po jego klatce piersiowej i brzuchu . Podoba mi się jego umięśnienie. Ma pięknie wyrzeźbione ciało .
- Kochanie ... - mówię.
- Tak ?
- Serio zmieniłbyś klub na jakiś zagraniczny gdyby była taka możliwość ? - pytam.
- A skąd to pytanie ?
- No ale zmieniłbyś ?
- Myślę, że tak ... zależy od tego jaki to klub i czy chciałbym tam grać. Pierwszego lepszego raczej nie wybiorę. To poważna decyzja . A czemu pytasz ? - mówi.
- Bo ... nie chcę żebyś mnie zostawił ... - mówię cicho .
Spojrzał na mnie zdezorientowany.
- Ale ... jeżeli będę podejmował taką decyzję to raczej skonsultuję to z Tobą . Bo teraz nie jestem sam tylko z Tobą, tak ? I decydujemy o naszej przyszłości a nie mojej .
Boże chyba się przesłyszałam ... powiedział ' nasza przyszłość ' . Słodko .
- ale ... jeżeli będziesz chciał się przenieść to ja nie będę mogła Cię zatrzymywać bo to Twoje marzenia i ja nie mogę ... - mówię kiedy przerywa mi pocałunkiem .
- Nie myśl o tym teraz bo ja nie mam jeszcze wielu propozycji ... proszę . Zapomnijmy na chwilę o wszystkim, dobrze ? O transferach, szkole, rodzicach, studiach ... o wszystkim ... tylko Ty i ja . - szepce mi do ucha .
Patrzę w jego niebieskie oczy i nie mogę powiedzieć słowa ... chcę go blisko .
- Dobrze ... - pochylam się i gryzę jego wargę .
Nawet nie zauważyłam kiedy usiadł a ja obejmowałam go nogami w pasie . Ręce zakładam mu na szyję i całuję go .
Rozwiązał mój szlafrok i siedziałam w samej koszulce ( wzięłam jego bo są taaaakie długie aż do połowy ud. ) .
I poczułam jego dłonie na moich udach, lekko wsuwał je pod koszulkę zmysłowo dotykając mojego ciała .
- Chcesz ... ? - nie dokończyłam .
- Tak... - jego usta dotykały mojej szyi .
Zaczęłam masować jego plecy i przeszedł mnie pierwszy dreszcz kiedy ugryzł mnie w ucho a jego ręce wędrowały w górę pod koszulką .
- Mhm ... - mocno się w niego wtuliłam .
- zdejmij to ... - wyszeptał.
Szczerze mówiąc dla niego zrobię wszystko .
Podnoszę ręce w górę a on gładko ściąga ze mnie koszulkę .
Całuje moje nagie ramiona i schodzi w dół .
Ściska dłońmi moje pośladki dosyć mocno przez co wydaję cichy jęk .
- Coś nie tak ? - pyta z uśmiechem.
- nie tak mocno ... - cicho mówię .
- Dlaczego ? - pyta . - Nie lubisz tak ?
Powtórzył tę czynność dwa razy mocniej .
- Auua .. - piszczę .
Ale nie powiem spodobało mi się .
- Przepraszam ... - zmysłowo wyszeptał .
Położyłam się na łóżku i pozwoliłam żeby jeszcze w bokserkach położył się na mnie .
- Tak bardzo Cię kocham ... - szepce między każdym namiętnym pocałunkiem .
- Ja Ciebie też. - powiedziałam między próbami złapania oddechu a kolejnymi pocałunkami .
Po kilku minutach już nie wytrzymaliśmy i po zrzuceniu jego bokserek zaczęliśmy się kochać .
Było już po północy kiedy oboje leżeliśmy z wciąż jeszcze przyspieszonym oddechem .
Było mi w sumie trochę wstyd za to co przed chwilą z nim robiłam ... szczególnie jeżeli słyszeli nas sąsiedzi ( a to na pewno ! ) .
On patrzył na mnie z uśmiechem . Bez cienia skrępowania patrzył na mnie jak przykryta kołdrą popijam drinka .
- Co ? - pytam .
Kręci głową i całuje mnie w ramię.
Na podłodze leży laptop, który spadł z łóżka i nie wiadomo czy działał ale w tej chwili chyba żadne z nas o tym nie myślało .
- Nawet nie wiesz jak bardzo mnie pociągasz . - mówi .
- to tylko ja kochanie ... - dotykam jego policzka .
- No właśnie nie . - całuje moją dłoń.
Kocham te jego słodkie gesty .
- Daj spokój . Zmęczona jestem ... masakra . - układam się w jego objęciach . - Obiecujesz, że mnie nie zostawisz tutaj samej ... że nie wyjedziesz beze mnie ?
- Skarbie ... mieliśmy skończyć ten temat .
- Obiecujesz ?
- Tak. Obiecuję ... bądź spokojna . - całuje mnie w czubek głowy .
- Załóżmy, że Ci wierzę ... - wtulam się w niego mocniej. - idziemy spać ? - pytam ziewając .
- Tak ... - Gasi światło i przytula mnie do siebie.
- Kocham Cię ... - szepcę i powoli zasypiam .
_________________________________
Jak myślicie co dalej?
Love xx
Jestem strasznie ciekawa co będzie dalej :))
OdpowiedzUsuńJak na razie zapowiada się doskonale :3
Najbardziej nie mogę się doczekać kiedy Ola pozna prawdę
pozdrawiam :***
Jak słodko <33
OdpowiedzUsuńMasz wielki talent, wspaniale połączasz te wszystkie wyrazy xD i to się tak fajnie czyta :))
nie mogę się od tej lektury odciągnąć >.<
OdpowiedzUsuńczytam, czytam, czytam, czytam, czytam i raz po raz zachwyca mnie to tak jak na początku :D nie wiem jak to robisz, ale czarujesz to wszystko :333
Piszesz to tak jakbyś od dziecka to robiła ;_;
OdpowiedzUsuńRomantyczny, sensacyjny trzymający w napięciu <3
Mam nadzieję, że kolejny rozdział opisze coś o wyścigach ;>
Nic dodać nic ująć :D wspaniały fragment jak każdy :3
OdpowiedzUsuńwięc piszę na mocy pewnej osoby, że wszystkie rozdziały etc. mi się bardzo podobają *-* chcę więcej <3
OdpowiedzUsuń